Pewnie wszyscy już wiedzą, że student przed egzaminem zrobi wszystko byle żeby tylko się nie uczyć. Postanowiłam, że dzisiaj zamiast zająć się sprzątaniem, czytaniem książki i ciągłym chodzeniem do lodówki (to nic, że ją otwieram tylko po to, żeby sprawdzić czy światło na pewno działa), napiszę post na blogu. Notatki leżą na biurku w chaosie i krzyczą, że chcą zostać przeczytane. Musiałam aż przed nimi uciec na łóżko, żeby przestać myśleć o tym ile to jeszcze nauki mnie czeka. Chwilę przed otwarciem bloga miałam ambitny plan przeanalizowania dziesięciu stron. Z tej okazji nawet zrobiła sobie przepyszną herbatę z owoców tropikalnych. Aż tu nagle wpadł mi do głowy cudowny pomysł, że najwyższy czas zrobić sobie przerwę! W taki oto sposób znalazłam się tutaj.
Coraz bardziej czuję wiosnę. Na niebie jest więcej słońca. Aż chce się żyć! :) Z niecierpliwością czekam na dni, kiedy będę mogła schować zimową kurtkę do szafy i wreszcie zacznę cieszyć prawdziwą, ciepłą wiosną. :)